Przemyślałam sprawę ostatnio uszytej koszulki i jednak stwierdziłam, że jest na 100% piżamowa! Zatem do uszytej góry brakowało mi już tylko spodenek smile

 

O ile jeszcze koszulkę mogłam sobie uszyć na podstawie własnego wykroju sporządzonego na wzór ulubionej bluzki, o tyle w kwestii spodenek postanowiłam skorzystać z gotowca. Wykrój, który znalazłam jest prosty, można go pobrać bez żadnej opłaty, jest też opatrzony instrukcją – czegóż chcieć więcej!

Wykroiłam wąsaty przód i gładki tył wink Ale powiększyłam od góry wykrój o kilka centymetrów – miałam bowiem zamiar zrobić tunel na gumę.

Części przodu spięłam prawymi stronami i przeszyłam od góry w dół.

Niestety, zagalopowałam się i przesyłam kawałek kroku… Usiłowałam spruć, ale tylko zrobiłam dziurę w dzianinie! Musiałam więc ściąć ten ścieg. No trudno!

Tył spodenek zszyłam już bez większych przeszkód, a potem złożyłam je razem tak, by móc przeszyć spodenki w kroku.

Następnie rozprasowałam szwy, skróciłam je, ujęłam razem i obrzuciłam zygzakiem. Górny brzeg spodenek i dolny brzeg nogawek również wykończyłam zygzakiem.

Górę spodenek zawinęłam do dołu i przyszyłam na takiej szerokości, by móc przeciągnąć przez powstały tunel gumę.

Po przeciągnięciu i zszyciu gumy oraz zszyciu otworu pozostawionego na jej wpuszczenie, spodenki były gotowe! Można powiedzieć, że mam już w czym spać wink

Znajdź mnie

Ostatnie komentarze

Szyję i bloguję