Mam słabość do stylu vitage. Dlatego kiedy kilka miesięcy temu zobaczyłam wznowienie sprzedaży numeru Burdy Vintage Lata 60-te, bez wahania nabyłam ten egzemplarz smile

Add a comment

W mojej szafie brakowało prostej sukienki z jakimś wyrazistym wzorem. Kiedy zobaczyłam w jednym ze sklepów mocno wzorzysty mięsisty żakard dzianinowy w stylu – jak przypuszczam - etno, postanowiłam spełnić swoje marzenie o niej smile

Add a comment

Od czasu uszycia sukienki w motyle, której góra okazała się – mówiąc delikatnie – lekko niedopasowana do mojej sylwetki, miałam ochotę stworzyć wykrój pod swój wymiar. Zbierałam się i zbierałam, aż wreszcie udało mi się znaleźć na to czas i oto jest – sukienka stworzona wprost na mnie wink

Add a comment

Czy ktoś z Was ogląda może serial „House of Cards”? Sukienka prezentowana w tym poście – zgodnie z sugestią Burdy, ale i moim odczuciem – inspirowana jest niezwykłym stylem bohaterki tego serialu - Claire Underwood wink

Add a comment

Wiecie, jakiej umiejętności brakowało dotychczas w moim repertuarze szycia? Tak jest, zgadliście! Wszywania rękawów smile Postanowiłam się poprawić i uszyć sobie tunikę z rękawkami.

Add a comment

Sukienkę na podszewce chciałam uszyć już dawno temu. Beż żadnych kompromisów i żadnego wykańczania lamówkami. Chciałam mieć po prostu sukienkę z prawdziwego zdarzenia – i chyba się to udało smile

Add a comment

Stało się – wzięłam się za szycie sukienki! Nie mogło być inaczej. Wyczekiwałam tego momentu długo, aż do czasu, gdy wypatrzyłam w magazynie „Anna – moda na szycie” odpowiednio prosty wykrój laughing
Zadecydowałam o uszyciu modelu sukienki nr 7 z numeru 01/2016, czyli prostego, lekko zwężanego – jak na mój gust – biurowego ;)

Add a comment

Znajdź mnie

Ostatnie komentarze

Szyję i bloguję